środa, 11 listopada 2015

[...]

Witajcie!

Tak, wiem co teraz myślicie na mój temat, pewnie hejt po całości ale już wszystko tłumaczę.

Tak, wiem. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że od pojawienia się ostatniej części "And If They Get Me" minęło już aż trzy miesiące.

Nie mam czasu.
I have no idea what I'm doing.

Na opowiadanie jest pomysł i w ogóle, ale gorzej z realizacją... No i po za tym życie mnie pożarło i jakoś tak mało co mam ochotę na pisanie.

Nie wiem, kiedy coś się pojawi, naprawdę. Kilka razy już zbierałam się do pisania trzeciego rozdziału  i owszem jest już początek, ale nie wiem co dalej. To marne dziesięć linijek, na które nie mam pomysłu.

Dawno już nawet nie wchodziłam na Bloggera i mam w sru i jeszcze więcej zaległości w czytaniu. Nie wiem, kiedy to nadrobię, ale kiedyś na pewno.

A jeśli mam być szczera to ostatnim Frerardem, do którego zajrzałam był... Cholera, nawet nie wiem już co to było, więc serio, mam zaległości i to duże.

Jeśli ktoś to przeczytał to fajnie, jeśli nie to trudno. Amen.

Nie wiem, co mogę Wam jeszcze przekazać, od trzech dni jestem chyba najszczęśliwszym i zarazem najbardziej smutnym człowiekiem świata, ale koncerty już takie są. Ale, nie rozgadując się, bo pewnie mało Was interesują historie z życia Nancy wzięte, lepiej pójdę schować się do szafy.

Albo raczej coś spróbować napisać.

To tyle z mojej strony.




4 komentarze:

  1. Nie musisz się spieszyć z pisaniem:) Nie pisz na siłę, poczekaj kiedy będziesz miała natchnienie napisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic się nie przejmuj Nancy, niech pisanie będzie dla ciebie przyjemnością,a nie obowiązkiem. Nic cie nie goni, jak będziesz coś miała, to wstawisz. Będzemy czekać C:

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i w to nie uwierzysz, ale ja jak ta głupia czekałam i miałam nadzieje, że jednak coś dodasz. I wiesz co? Nadal ją będę miała, bo w życiu różnie bywa. Doskonale wiem, co znaczy brak czasu.
    Nie chcę zawracać Ci dupy, ale czytałaś moje opowiadanie, więc czuje się zobowiązana poinformować Cię o nowym. Więc jeśli znajdziesz chwileczkę, będzie mi okropnie miło jeśli wpadniesz :D
    Życzę Ci tego wolnego czasu. Żebyś miała go tak wiele i nie wiedziała, co z nim zrobić.
    Do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś wciąż czeka na moje wypociny.
      Wolny czas to chyba jednak najgorsze co mogło mnie w życiu spotkać... Nie chcę wytykać błędów, bo nikt w sumie nie wiedział o co mi chodzi z brakiem czasu ale stwierdzenie "Nie mam czasu" to raczej było coś w stylu "mam czas, ale go nie mam, bo nie mam co z tym wolnym czasem zrobić i kończy się na tym, że czas przecieka mi przez palce; spędzam go mało produktywnie".
      Mam nadzieję, że w końcu zbiorę się w sobie i coś wreszcie pojawi się na tym beznadziejnym blogu ._.
      Kiedyś na pewno również zajrzę na Twojego bloga... Kieeeeeeedyś... xD

      Usuń