środa, 31 grudnia 2014

Life Ain't Just A Joke ~ PROLOG

Witam! 
Z racji tego, że dzisiaj ostatni dzień w roku, wstawiam taki króciutki prolog do nowego opowiadania. 
Chciałam po prostu, abyście mniej więcej wiedzieli od czego zacznie się historia i co będzie miało na nią ważny wpływ, więc czytajcie dokładnie. Może tutaj nie będzie tak wszystko dokładnie rozpisane, o co chodzi, ale jedna z postaci ma bardzo wielkie znaczenie. Wiem, że trochę beznadziejnie to rozegrałam... Dwa opowiadania na raz, ale no cóż. Tamto będzie dalej kontynuowane. Zostało jeszcze do napisania około... Cztery części, może nawet mniej. Zarys tego co będzie się tam działo jest, ale trzeba jeszcze napisać, co jest znacznie trudniejsze.
Także ten tego, na razie cieszcie się tym. xD
No i tak na zakończenie tego roku 2014! Ostatni post w tym roku. 

Enjoy!
_____________________________________________________
     
     <Kocham Cię, Caroline.> napisałem bez wahania kolejną wiadomość na Facebooku do mojej ukochanej.
      Była noc. Nie wiem, godzina druga, może i nawet trzecia. W każdym razie, za oknem było bardzo ciemno. Jedynie mdłe światło lampy ulicznej wpadało do mojego pokoju przez okno. Był koniec wakacji. Jutro ostatni dzień wolności i znowu się zacznie chodzenie do tej jebanej budy, zwanej szkołą. Jak kto woli. Dla mnie to zawsze była jebana buda, w której siedzi się bezczynnie w ławce i słucha się nudnych wykładów nauczyciela. Ech, trzecia klasa to już w sumie nie przelewki... Jak to moja mama mówi. Muszę się wziąć z kopyta za naukę. Na dodatek ostatnia klasa szkoły muzycznej. Tak, moja kochana szkoła muzyczna. Odkąd pamiętam miałem wielkie zamiłowanie do muzyki i instrumentów, jednak tym jedynym była gitara. No i oczywiście pianino.
      Spojrzałem na ciemny ekran telefonu, przy którym migała zielona dioda świadcząca o nowej wiadomości. Caroline. Odblokowałem pospiesznie telefon i spojrzałem na wiadomości. Tak, napisała do mnie dziewczyna moich marzeń.
<Też Cię kocham, Frank.> 
Uśmiechnąłem się mimowolnie do ekranu po przeczytaniu tego zdania. Ta dziewczyna była niesamowita. Co prawda poznałem ją tak naprawdę całkiem nie dawno temu. Pod koniec drugiej klasy gimnazjum. Hm... Tak naprawdę w ostatni dzień szkoły. Nie wiedziałem do której klasy chodzi, ani jak ma na nazwisko, co bardzo utrudniało mi wszystko. Znałem tylko jej piękne imię. Caroline. Wkrótce kolega powiedział mi jak się nazywa. Caroline Himber. Od razu dodałem ją do znajomych na fejsie i tak piszemy ze sobą już dobre dwa miesiące. Nie spotkałem się z nią przez całe wakacje, ponieważ spędziłem je u babci w Los Angeles. Wczoraj wróciłem do domu. Chwała Bogu, jeśli w ogóle jakiś istnieje, że moja babcia jest w miarę cywilizowana i ma internet w domu. Nie wytrzymałbym dwóch miesięcy rozłąki z Caroline.
      Otrzymałem kolejną wiadomość. Zmęczonym, od długiego patrzenia w jasny ekran wzrokiem, przeczytałem, co mi napisała dziewczyna.
<Frank. Co będzie z nami dalej? Pisałeś, że na razie nie chcesz mieć dziewczyny. :(>
Zrobiło mi się żal dziewczyny. Ona mnie tak kocha. Ja ją również, ale po prostu na razie nie jestem gotowy na stały związek. Nie chodzi o to, że nie chcę, tylko że się boję. Boję się, że zranię dziewczynę, czy coś innego. Ech...
      Nagle usłyszałem kroki na korytarzu. Wystraszony szybko zablokowałem telefon i pospiesznie odłożyłem go na szafkę nocną, ekranem do dołu. Serce biło jak oszalałe. Przybrałem losową pozycję i zamknąłem powieki. Musiałem udawać, że śpię. Rodzice nie mogli się dowiedzieć, że po nocach przesiaduję na telefonie. Kroki stawały się coraz słabsze. Usłyszałem zamykane drzwi, najprawdopodobniej łazienki. Poczekałem, aż osoba, która urządziła sobie nocny spacer wróci do swojego pokoju. Byłoby zbyt ryzykowne to, aby w tej chwili brać telefon do ręki. Próbowałem w miarę uspokoić oddech. Drzwi od łazienki otworzyły się i korytarz zalało mdłe światło. Kolejne trzaśnięcie drzwiami i odgłos wyłączanego światła za pomocą wyłącznika. Szybkie kroki. Odetchnąłem z ulgą. Jeszcze chwilę poczekałem i wziąłem telefon do ręki, wcześniej upewniając się jeszcze raz, czy aby na pewno nikogo już nie ma na korytarzu.
      Odpisałem szybko Caroline.
<Pożyjemy, zobaczymy. :) Być może zmienię zdanie. :*> po chwili namysłu jeszcze dopisałem - <Wybacz skarbie. Posiedziałbym z tobą dłużej, ale jestem strasznie zmęczony :(> no cóż, skłamałem. Wcale nie byłem zmęczony, po prostu ktoś mógł w każdej chwili wejść do pokoju. Pisanie z nią o tej porze było niezwykle ryzykowne.
<Dobranoc :* Słodkich snów, Frankie. <3 >
<Dobranoc :* Kocham cię. <3 >
Wyłączyłem Facebooka i odłożyłem telefon na szafkę nocną. Okryłem się szczelnie kołdrą.
Obiecałem sobie, że jak tylko wrócimy do szkoły to odważę się i zapytam, czy będzie chciała być moją dziewczyną. Byłem pewny w stu procentach, że to jest miłość mojego życia. Kocham ją bardzo mocno. Zamknąłem powieki.
Sen przyszedł dosyć szybko, mimo, że nie byłem zbytnio śpiący.
__________________________________________________________________

      O mój Boże, nie wierzę, że to już koniec roku. Pamiętam jeszcze ferie zimowe w styczniu, jakby to było wczoraj. Naprawdę szybko mi zleciał ten rok. 
      Początek nie był zbyt... Mocny. Dla mnie był wręcz... Masakrą. Nie było aż tak źle, jakoś sobie poradziłam. Od maja było po prostu świetnie. xD
      Ale co ja będę się rozpisywać na temat mojego życia! xD
      Chciałam po prostu życzyć Wam udanej imprezy sylwestrowej, nawet jeśli spędzicie ją  siedząc w domu z kotem, psem, czy też innym zwierzęciem, lub po prostu rodziną, przyjacielem, w niezbyt licznym gronie, lub po prostu samemu oglądając Polsat, czy TVN! Ale to i tak fajnie! Możecie być w każdym miejscu, zależy tylko jaki program włączycie. xD 
     Życzę Wam również, żeby nadchodzący rok był jeszcze lepszy niż ten, żebyście się cieszyli każdym dniem, bez względu na to, czy będzie się wszystko walić, czy będzie po prostu dobrze. Dużo szczęścia, na pewno się Wam przyda i jeszcze więcej zdrowia. 
     No to chyba tyle z mojej strony...
A... Uważajcie jak będziecie bawić się fajerwerkami. XD Bezpieczeństwo przede wszystkim. ;)


Jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego i szczęśliwego nowego roku! :)


2 komentarze:

  1. Nowe opowiadanie <3. Nie mogę się już doczekać. Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Yay. Czekam na 1 rozdział :3 Ciekawi mnie co z tego wszystkiego wyniknie. Weny życzę c:

    OdpowiedzUsuń